Czy regulamin turniejów w końcu powstanie?

Z takim pytaniem mogli się zapewne borykać organizatorzy turniejów, kiedy stawiali swoje pierwsze kroki w organizacji zawodów, w których szranki stawali a to adepci sztuki bilardowej, a to Ci, którzy opanowali już ów technikę w bardziej pewny dla siebie sposób.

Nie przedłużając i nie pisząc ściany tekstu, należałoby już obwieścić, iż turniej bilardowy 9-stopowiec, organizowany w klubie 9stóp w Poznaniu 24 lutego 2019 roku, będzie już organizowany w towarzystwie regulaminu skrzętnie na razie ukrywanego niczym szkic Konstytucji Trzeciego Maja, by nie wzniecić niepotrzebnej nikomu rewolty krwawo stłumionej.

Gdzieniegdzie już słychać głosy, że regulamin nie może być zbyt rozlazły, a co za tym idzie, chaotycznie napisany. Skutkiem tego może być to, że czytający go popadną w nieodpartą chęć nieprzeczytania go, bądź, co gorsza, pokracznego zrozumienia.

W myśl zasady starożytnych, a precyzyjniej rzecz ujmując, rzymskiej zasady dura lex sed lex Regulamin będzie zawierał w sobie zasady, od których nie będzie odejścia podczas organizacji turnieju, jak to, niestety, mogło mieć miejsce, co przysporzyłoby niechciane problemy natury dziecięcej w postaci krzyku, ryku i smarków w okolicy nosa.

Organizatorzy nie posiadaliby przy sobie husteczek w celu zażegnania kryzysu, a tu nagle z pomocą przychodzi On, czyli włącznik światła, a tuż po jego wciśnięciu wszyscy poczują się oświeceni.