9stopowiec wzywa ponownie

Nie wiem jak Państwo, ale znowu czekają nas emocje w 9stopach na poznańskich Ratajach, bo to właśnie w tę niedzielę znowu się tam zbiorą pasjonaci bilarda. Wybije godzina 12, a Ci w drewniane strzelby uzbrojeni niczym kowboje na Dzikim Zachodzie zsiądą ze swych rumaków w koła gumą okute i staną przeciwko sobie.

Tylko dwie szanse będą mieli. Raz im się noga powinie, to w promocji otrzymują drugą szansę na przeżycie tej batalii. Grają do dwóch wygranych partii w pierwszej fazie turnieju, więc jest to nielada wyzwanie nakazujące skupienie i koncentrację na najwyższym poziomie już od pierwszych meczów.

Ponadto, dobrą wiadomością dla pozostałych uczestników turnieju amatorskiego jest to, iż tym razem Łukasz „Młody”, zajmujący pierwsze miejsce w tabeli rozgrywek, będzie nieobecny, co pozwoli zawodnikom niżej usytuowanym w tabeli nadrobić trochę punktów.

W sumie, jakby się już nie pojawił do końca rozgrywek, to, jako jeden z organizatorów turnieju, byłbym przeszczęśliwy, bo, w mojej opinii, gościu ewidentnie pomylił turnieje. Parokrotnie grał w ligowych rozgrywkach bilardowych i stoczył się w dosłownym tego słowa znaczeniu, a teraz za wszelką cenę próbuje złapać wiatr w żagle bijąc w sposób sadystyczny młodych adeptów bilarda, bo uznał, że to jest bardzo łatwy zarobek.

Tak czy siak, dany osobnik gra nadal w turnieju, w ostatnim przeze mnie współorganizowanym w tamtym miejscu, i pozostali będą musieli się z nim zmierzyć. Ilekroć brałem udział w turniejach amatorskich zawsze zdarzali się lepsi ode mnie, ale nigdy nie spotkałem się z sytuacją, że uczestnik turnieju ma specjalne układy z właścicielem klubu, w którym jest organizowany turniej i je wykorzystuje na swoją korzyść.

Kolejnym przezabawnym faktem jest to, iż sam Pan właściciel klubu informuje organizatora turnieju, iż dany osobnik się nie pojawi. Czyżby temu całemu osobnikowi maści nie powiem jakiej odebrało mowę? Zresztą, normalny zawodnik jak wie, że nie przybędzie, to nie przybędzie, a tamten potrzebuje specjalnego opiekuna, który oznajmia, że tamtego ma nie być. Papa sama układa się do śmiechu. Dlatego oni wiedzą, że ja się uwielbiam śmiać z takich jak oni i wylądowałem poza drzwiami tamtego klubu, bo jak to mówią, co wolno wojewodzie, to nie Tobie, smrodzie.

Także już w tę niedzielę o godzinie 12 zapraszamy do klubu 9stóp na kolejny z cyklu turniej amatorski „9stopowiec”. Niech moc Pepsi i kawy, o ile będzie, będą z Wami!